W miłości jest tylko jedna droga prawdziwa, w miłości jest tylko ten jeden szlak, albo pokochamy tą drugą osobę już na zawsze, albo pojawi się głaz, pustka która rozproszy jej kierunek na różne ścieżki. Miłość może pokonać wszystkie bolesne bariery, może przezwyciężyć, gdy pojawi się chwila niepewności, trzeba pozwolić tylko, aby uczucie mogło rozkwitać coraz to bardziej, aby rozjaśniło nasze serce, już przez resztę naszych dni. Bo kiedy rozświetli naszą drogę swoim blaskiem, bo kiedy rozgrzeje płomień w naszym wnętrzu, staniemy wtedy u celu swojego szczęścia, bo będziemy wtedy spełnieni wiedząc, że było warto, oddając się do reszty tej ukochanej osobie. Osobie która odwzajemniła nasze uczucia, osobie która pokochała nas tak bardzo do końca swoich chwil, chwil gdy otworzyliśmy przed nią swoje serce i oddali swoje życie w jej ręce, już do końca naszych dni.
wtorek, 26 maja 2015
W miłości jest tylko jedna droga prawdziwa.
W miłości jest tylko jedna droga prawdziwa, w miłości jest tylko ten jeden szlak, albo pokochamy tą drugą osobę już na zawsze, albo pojawi się głaz, pustka która rozproszy jej kierunek na różne ścieżki. Miłość może pokonać wszystkie bolesne bariery, może przezwyciężyć, gdy pojawi się chwila niepewności, trzeba pozwolić tylko, aby uczucie mogło rozkwitać coraz to bardziej, aby rozjaśniło nasze serce, już przez resztę naszych dni. Bo kiedy rozświetli naszą drogę swoim blaskiem, bo kiedy rozgrzeje płomień w naszym wnętrzu, staniemy wtedy u celu swojego szczęścia, bo będziemy wtedy spełnieni wiedząc, że było warto, oddając się do reszty tej ukochanej osobie. Osobie która odwzajemniła nasze uczucia, osobie która pokochała nas tak bardzo do końca swoich chwil, chwil gdy otworzyliśmy przed nią swoje serce i oddali swoje życie w jej ręce, już do końca naszych dni.
Love mamo żegnam problemy nastolatek.
Ćpałam lecz nie czułam bólu,
widziałam w twoim sercu smutek matko, nie chciałam odchodzić lecz
urodziłam się w takich czasach, inni też ćpali i brali dopalacze,
nie mogłam postąpić inaczej. Wiem że płakałaś każdego
wieczoru, że zamykałaś drzwi i wiedziałaś, że tracisz swoją
córkę, nie chciałam mamo umierać, lecz w takich czasach się
urodziłam, inni też przecież brali. Dzisiaj tych kilka słów
które pozostawiłam na kartce, gdy wychodzisz do naszego ogródka,
patrzysz na wyryte prze zemnie na naszym drzewie serce, to było mamo
dla ciebie, abyś mogła tez ukryć swoje cierpienie, które nosisz
teraz prze zemnie. Wiatr powiewa na twojej twarzy i ciągle pojawia
się smutek, patrzę na ciebie gdzieś z oddali i widzę w twoich
oczach łzy. Mamo przecież nie chciałam umierać, ale w takich
czasach żyłam, inni też przecież brali, więc nie mogłam
przecież postąpić inaczej. Kocham cię mamo i zawsze będę
kochała, nie chciałam cię ranić, nie chciałam, abyś prze zemnie
cierpiała, zostawiłam ci tylko ból i cierpienie, ale w takich
czasach żyłam, przebacz mi mamo, niczego więcej nie pragnę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

